Medytacja dla każdego

Medytacja to prosta droga do ukojenia umysłu. Wbrew pozorom nie jest to łatwa sztuka. Współczesny człowiek żyje szybko, na nic nie ma czasu. Wszechobecny multitasking wymusza od nas robienie kilku rzeczy na raz, bo dzięki temu oszczędzamy czas i musimy się cały czas rozwijać… czy aby na pewno jest to dobre dla naszego zdrowia? Czasem choroba, która zazwyczaj spada na nas znienacka, bo jesteśmy tak zajęci, że nie zauważamy sygnałów jakie wysyła nasz organizm jest błogosławieństwem. Ale że o co chodzi?

Choroba uświadamia nam co jest w życiu ważne, kiedy rozkłada nas na łopatki nic innego się nie liczy. Wtedy nagle zauważamy, że nie jesteśmy nieśmiertelni i to o czym gdzieś tam z boku słyszymy nagle nam się przytrafia. Nic nie cieszy, pragniemy tylko, aby przestało boleć i wrócić do poprzedniego stanu. Paradoksalnie wtedy możemy wyciągnąć z tej lekcji najwięcej korzyści. Zmienić myślenie i sposób dotychczasowego życia. Zwolnić, uspokoić wnętrze być tu i teraz.

Medytacja pozwala nam to osiągnąć, choć każdy musi znaleźć swoją drogę do niej oraz sposób jaki będzie ją praktykował na leżąco, siedząco, stojąco, w lesie lub w fotelu. Nie ma to większego znaczenia ważne, aby podejść do tematu uczciwie i z motywacją zmiany. Człowiekowi XXI wieku ciężko tak nagle usiąść i nie myśleć o niczym i jeszcze równomiernie oddychać. Wytrzymać 10,15 ba 20 minut w jednej pozycji w ciszy.. to mission impossible. A jednak jak się chce to podobno wszystko można. Mój mąż po diagnozie szukał drogi, aby uspokoić umysł i zaczął praktykować kilkunastominutową medytację każdego wieczora. Sama widziałam, że zmienił się i uspokoił, co sprawiło, że skupił się na kolejnych krokach zamiast rozpaczać nad tym co go spotkało.

Na You Tube znajdziecie mnóstwo filmików z trenerami mindfullnessu, polecam też Klaudię Pingot i Martina Petrusa.

Take a deep breath…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.